środa, 18 października 2017

Denko i buble #1


To pierwszy post z tej serii i zobaczymy jak się przyjmie.
Od jakiegoś czasu zbieram zużyte kosmetyki i dziś w końcu nadszedł ten dzień, w którym siata się przepełniła i mogę pokazać Wam zużycia.
Nie ma tu wszystkiego, bo z przyzwyczajenia część wyrzucam, ale to co trafiło do siaty, z przyjemnością Wam pokażę.


Płyn do kąpieli Isana Luxury i Czas snu. Jedne z moich ulubionych płynów do kąpieli są tanie i ładnie pachną. Najczęściej decyduję się właśnie na te dwa rodzaje.
Silk mousse z Nivea ten niebieski był super! Natomiast cytrynowy nie do końca przypasował mi zapachem. Zużyłam, ale do tego zapachu na pewno nie wrócę. Myślałam, że te pianki będą mało wydajne ale są naprawdę super wydajne!
Jeżeli jeszcze nie próbowaliście to polecam!


Head&shoulders zużyłam więcej ale tutaj akurat załapały się dwa. To moje ulubione szampony i najczęściej właśnie na nie się decydujemy.
Szampon Batiste to mój ulubiony. Zawsze mam w zapasie. Co to szaponu Colab to nigdy nie miałam gorszego szamponu! Nic kompletnie nie działa, tak jakbyście psikały włosy powietrzem...tragedia.



Korektor Wibo Deluxe to jeden z moich ulubionych korektorów na lato. Zawsze kupuję go w promocji i  49% bo według mnie w normalnej cenie jest za drogi. Szybko się kończy, ale ładnie wygląda pod oczami.
Tusz Lily Lolo pisałam o nim o tutaj: Tusz do rzęs od Lily Lolo po zużyciu zdanie jak najbardziej podtrzymuję z tym, ze pod koniec zaczął się bardzo kruszyć.
MaxFactor Masterpiece tusz super ale przez pierwszy miesiąc. Po miesiącu zaczął się kruszyć i nadawał się do śmieci.
Korektor True Match lubię i często wracam! Puder silk edition od Bourjois kupiłam z polecenia ale nie wiem czy mnie zachwycił. Ładnie rozświetlał cerę pod oczami, ale nie do końca podobał mi się na całej twarzy. Zużyłam do końca, ale nie wiem czy wrócę.


Płatki kosmetyczne z Be Beauty z Biedronki zdecydowanie moje ulubione są te różowe albo zielone. Bardzo lubię i dużo zużywam.
Olejek Fruit z Evree kupiłam z polecenia i fajnie się sprawdził na początku roku w tych miesiącach zimowych. Skóra jest bardzo mięciutka!
Mydło w płynie od Fa Oriental moments kupione na wakacje, zużyłam ale i tak wolę mydła w piance, u mnie najczęściej są te od Palmolive. Kupuję tylko uzupełniacze.
Seria Lirene C+D była już opisywana przeze mnie na blogu. Wpis znajdziecie tutaj: Lirene C+D
Zużyłam krem i serum i z przyjemnością wrócę do tych produktów w lato. Są super! Bardzo przypasowało mi serum!
Antyperspirant Lady Speed Stick lubię i często wracam.


Woda toaletowa La rive Touch of woman jak na wodę toaletową była bardzo trwała i ma piękny, ciepły zapach. Idealny na zimowe dni!
Sally Hansen zmywacz do paznokci sprawdził się znakomicie. To drogi jak na zmywacz produkt ale bardzo dobry. Nie śmierdzi jak tradycyjne zmywacze i bardzo ładnie zmywa lakier przy okazji pielęgnując paznokcie.
Gillettee Blue 3 maszynki, działają dobrze i fajna cena jak za taką jakość.
Pianka Gillette Satin care Vanilla Dream pięknie pachnie, jest bardzo wydajna i dobrze nawilża ciało! Na pewno wrócę do tego produktu.
Garnier płyn micelarny 3 w 1 mój ulubiony płyn micelarny to już moja któraś butelka i póki co nie znalazłam nic lepszego. Zawsze wracam i zawsze mam w zapasie.
Seche vite top coat, mój ulubiony. Uważam, że nie ma lepszego topu na rynku do zwykłych lakierów.
Avon Sensuelle piękny zapach, trwaly jak na wodę toaletową.
Maseczka multibiomask. Moja nowość, zużyłam już ich kilka i to naprawdę dobry produkt. W jednym opakowaniu są dwie maseczki. Jedna jest na oczyszczenie druga na nawilżenie, takie 2 w 1. Super!

A Wy co zużyliście? Znacie produkty, które ja zużyłam?
0

czwartek, 12 października 2017

Nasz dom. Pierwsza wizyta architekta na budowie. Czego się spodziewać?


Pierwsza wizyta architekta na budowie dla każdego właściciela jest emocjonującym momentem. Oto powstaje coś nowego. Wszystkie Wasze pomysły, plany i marzenia wreszcie będą na kartce i staną się bardziej rzeczywiste-możliwe.
Generalnie pierwsza wizyta architekta jest naprawdę ciekawym przeżyciem. Na naszej pierwszej wizycie architekta ustaliliśmy przede wszystkim wizję domu. Określiliśmy nasz budżet i przedstawiliśmy wizję tego co chcemy osiągnąć. Już przed wizytą architekta warto sobie rozrysować rozkład pomieszczeń oraz metraż. Będzie łatwiej wszystko przedstawić. Architekt od razu fachowym okiem stwierdzi, co jest do zrealizowania, a co będzie trudniejsze do wykonania.

Dlaczego warto mówić o budżecie? Rozwiązania, które wprowadzi architekt do planu będą po prostu mniej kosztowne, ułoży go tak abyście nie poszli od razu z torbami, dobudowując lub zmieniając konstrukcję jednej ściany.
Przed wizytą architekta:
- ustalcie wizję domu, żeby na spotkaniu nie okazało się, że macie dwa różne pomysły,
- rozrysujcie układ i metraż pomieszczeń, jeżeli nie wiecie dokładnie warto mniej więcej ustalić jakie pomieszczenia chcecie na dole, a jakie na górze, czy salon ma być połączony z kuchnią czy może oddzielony i tak dalej,
- określcie chociaż mniej więcej Wasz budżet,
- na waszym "domowym" planie uwzględnijcie także podwórko, czy planujecie taras, a może do domu chcecie dobudować garaż?
Gdy architekt będzie na miejscu dopytajcie ile zmian projektu jest w cenie i ile propozycji zostanie Wam przedstawionych o ile jeszcze wcześniej tego nie ustaliliście.

Co po pierwszej wizycie architekta?

Będą oczywiście kolejne. W naszym przypadku na pierwszej wizycie architekt dokładnie pomierzyła wszystkie otwory, ściany, podłogi, dach i tak dalej. Natomiast kolejna nasz wizyta była już po wszelkich zgodach. Głównie kontaktowaliśmy się przez e-mail lub telefon, ustalając kolejne szczegóły. Nasz plan zmieniał się naprawdę kilkanaście razy. U nas nie było z tym problemu, ale wiem, że czasami takich kilka zmian jest kłopotem dla architekta i niezbyt chętnie godzą się na ich dużą ilość.

Od razu na wejście dostaliśmy dwie propozycje przebudowy naszego domu. Pierwsza była w całości architekta czyli jak on to widzi, biorąc pod uwagę nasze wymagania, druga propozycja była typowo nasza. Nie ukrywam, że przyjęliśmy tę naszą wersję, ale zmieniliśmy kilka rzeczy korzystając z doświadczenia architekta i zmieniając niektóre elementy na bardziej korzystne.


Czy jesteśmy zadowoleni z naszego planu?

W 100%! Dlatego na pewno warto go dobrze przedyskutować i przemyśleć.  Nawet jeżeli sami nie macie wizji tego jakby to mogło wyglądać, sugerujcie się tym co podpowiada architekt, oni wiedzą co robią, bo w końcu tym zawodowo się zajmują.

0

piątek, 6 października 2017

Prezenty dla singli. Co kupić?


Ostatnio przeszukiwałam internet szukając inspiracji dotyczących prezentów dla singli i wiecie co? Trudno jest kupić coś wyjątkowego. Postanowiłam zrobić swoje zestawienie rzeczy wartych uwagi, które nadają się idealnie na prezent dla singla.

Oczywiście moje propozycje można śmiało wykorzystać szukając inspiracji na prezent dla kobiety czy mężczyzny, niekoniecznie samotnych. Ale są to przede wszystkim super propozycje dla wszystkich singli.

Mapa zdrapka świata


Super pomysł na prezent dla osoby, która dużo podróżuje. Myślę, że coś takiego na pewno będzie super miejscem do kolekcjonowania wspomnień ale także do wyznaczania celów.

Zestaw kubek ninja


Dla samotnego mężczyzny zestaw jak znalazł. Wallet Ninja to genialne rozwiązanie dla wszystkich mężczyzn tą kartą zrobi wszystko! A kubek wiadomo, będzie na poranną kawę:)

W wersji damskiej można zdecydować się na cudowny kubek w kształcie lisa. Myślę, że każda kobieta będzie zadowolona! Do tego dobra herbata i książka!


No i moje dwie ulubione propozycje czyli ręcznik i poduszka. Jestem pewna, że każdy z takiego prezentu będzie zadowolony.
Ręczników nigdy dość, a ten puchaty i mięciutki sprawi, że każda kąpiel będzie wypadem do SPA!



Poduszka jest nie tylko piękna ale i pożyteczna. A łapacz snów to motyw, który idealnie wpasuje się w każde mieszkanie.


Jak podobają się Wam moje propozycje? Jestem pewna, że absolutnie każdy singiel będzie zadowolony z takich prezentów.
0

sobota, 30 września 2017

Nowości we wrześniu. Promocja rossmann 2+2, super książki, yankee candle.


Niesamowite, że już kończy się wrzesień! Ten czas tak szybko leci! Jeszcze niedawno pisałam Wam o letnich ulubieńcach, dziś mamy już jesień:)
Czas powyciągać ciepłe swetry i kupić zapas herbaty.
Jeżeli jesteście ciekawi co nowego pojawiło się u mnie we wrześniu to zapraszam do dalszej części posta!

Kosmetyki

We wrześniu w drogerii Rossmann była promocja 2+2 między innymi na produkty do kąpieli więc mam zapas na jakieś kilka miesięcy.
Całkowitą nowością są dla mnie produkty marki Biotaniqe. Zdecydowałam się na wypróbowanie serum wygładzającego, serum rewitalizującego i kremu pod oczy rozświetlającego.
Póki co jestem bardzo zadowolona i na temat tych produktów będzie osobny post na blogu.
W nowościach znalazł się także jeden produkt z Avonu jest to Profesjonalny peeling na bazie 10% kwasu glikolowego. Zobaczymy jak będzie z efektami.
No i na samym końcu mój ulubiony produkt do demakijażu już od kilku lat nie testuję nic nowego i zawsze mam zapas w łazience.



Zapachy

W tym miesiącu testowałam nowe zapachy z kolekcji Q3 2017 Yankee Candle.
Będzie post opisujący moje wrażenia, ale to jedna z piękniejszych kolekcji.


Książki

Suma drobnych radości, Z miłości do lokalności i zapowiedź Serce z piernika, która będzie dopiero w październiku dostępna. Wszystkie trzy jeszcze przede mną ale jestem ich bardzo ciekawa!


A u Was co nowego pojawiło się we wrześniu?

2

sobota, 23 września 2017

Moja urodzinowa wishlist 2017


Uwielbiam posty z tej serii! Nie wiem czy bardziej lubię je pisać czy do nich wracać, ale chyba jedno i drugie.
Jedną z tych rzeczy, a może kilka- zobaczymy, na pewno kupię sobie z okazji urodzin.
Jeżeli jesteście ciekawi co znajduje się na mojej urodzinowej liście, to zapraszam!



1/2/3/4/5/6/



7/8/9/10/11/

2

niedziela, 17 września 2017

Nasz dom. Gotowe projekty prostych domów a'la stodoła i nasz projekt.


Nasz projekt domu był robiony na zamówienie ale nie wynikało to z tego, że nie ma gotowych super projektów. Mieliśmy gotowy budynek - starą stodołę i musieliśmy tylko zagospodarować całe wnętrze.
Bryłę budynku mamy bardzo prostą do tego równie prosty dach dwuspadowy. Na projekcie mieliśmy trochę inne przedłużenie dachu, w ostateczności mamy tylko wypust dachowy nad drzwiami wejściowymi.
Gdybyśmy budowali od zera, na pewno zdecydowalibyśmy się na garaż obok, bo bardzo nam się takie projekty podobają.

Jeżeli szukacie gotowego projektu, takiego a'la stodoła, to przygotowałam dla Was kilka propozycji.

Mój typ domu, który osobiście bardzo mi się podoba to Projekt domu Mokka 5 WOF1089
Jest niewielki ale komfortowy, do tego ma garaż w bryle no i  bezpośrednie wejście z garażu do domu.

Mokka 5 WOF1089



Projekt domu Darlena WOK1071 to projekt, który łączy stodołę z nowoczesną elewacją. Jest już większy i również w budynku jest garaż, co więcej jest miejsce na dwa samochody.
Oprócz tego kotłownia ma osobne wyjście na zewnątrz, co jest bardzo ważne i znajduje się blisko garażu, co oznacza, że cały kurz nie będzie dostawał się do domu. Warto zwracać uwagę na takie detale podczas wyboru projektu.

Darlena WOK1071




Projekt domu Tamina mała PS WOE1083 to mały domek, który będzie dosyć tani w budowie. Po 3 latach naszej budowy wiem, że trzeba na to zwracać ogromną uwagę. Pamiętajcie, że im prostsza bryła i dach, tym tańsza będzie budowa takiego budynku. Zauważcie, że chociaż dom ma 93 metry, znalazło się nawet miejsce na małą spiżarkę i dom ma trzy pokoje. Spokojnie pomieści czteroosobową rodzinę.

Tamina mała PS WOE1083


Jeżeli szukacie gotowego projektu domu z dachem dwuspadowym to wybór jest naprawdę ogromny.

Dlaczego nie zmieniliśmy dachu na inny?

Dach, który mieliśmy na swojej stodole został podczas remontu całkowicie zrzucony ale zamieniliśmy go praktycznie na taki sam tylko z nową więźbą i z dłuższymi wypustami na dwa tarasy.
Nasza architekt proponowała nam wstawienie lukarn, ale ostatecznie zostawiliśmy wszystko jak było. Dlaczego? Bo dach dwuspadowy jest bardzo tani w budowie. Im bardziej skomplikowany dach, tym droższy i łatwiej o błędy podczas prac dekarskich. Oprócz tego zużywa się też więcej materiału.

Jaki jest nasz projekt?

Nasz dom ma 200 metrów. Dzięki temu, że mamy bardzo wysoką ścianę kolankową, góra wcale nie przypomina standardowego poddasza. Jest jasna i przestronna. Na dole zdecydowaliśmy się na jedną sypialnię, taki pokój gościnny i choć pierwotny plan wyglądał dokładnie tak jak widzicie na zdjęciu, ostatecznie całość wygląda nieco inaczej.

Powiększyliśmy łazienkę o ten kawałek z kotłowni, a sypialnię zrobiliśmy w kształcie prostokąta. Na projekcie jest ona w kształcie L i ma jeszcze jedno okno, które oddaliśmy do przedpokoju żeby było jaśniej. Kotłownie zrobiliśmy razem z pomieszczeniem gospodarczym, po to aby całość była większa.
W strefie dziennej za wiele się nie zmieniło. Nie wymurowaliśmy spiżarni po to aby kuchnia była większa i znalazło się w niej miejsce na wyspę.


Góra naszego domu to ogromna łazienka i dwie sypialnie w tym jedna z garderobą, gabinet i siłownia.


Czym kierowaliście się wybierając Wasz projekt domu?
0

poniedziałek, 11 września 2017

Nasz dom. Jak wybrać dobrego architekta?




Dobrego fachowca w dwudziestym pierwszym wieku trzeba ze świeczką szukać. Nie wiem czy tylko my mamy takiego pecha czy naprawdę jest trudno o kogoś wartego zaufania.
Architekt i geodeta to dwoje fachowców, którzy chyba jako jedyni zasługują na 100% zaufania i naprawdę z czystym sumieniem mogłabym ich polecić.
Koszt projektu tworzonego na zamówienie to około 4000zł plus ponad 1000zł na wszelkie papiery z urzędów.
Nie jest to mało, ale w tej cenie możecie liczyć na:
- projekt,
- ekspertyzę techniczną,
- przynajmniej kilka lub nawet i więcej zmian w projekcie, nasz zmienialiśmy chyba kilkanaście razy,
- fachową wiedzę,
- oraz na fakt, że absolutnie wszystko zostanie załatwione, a Wy w tym czasie możecie zająć się czymś innym.

Inne biura projektowe zaproponowały nam usługę obejmującą dużo mniej, za cenę prawie trzykrotnie wyższą i wątpię, że w cenę wchodziłyby ciągłe zmiany koncepcji.
Dlatego warto szukać i sprawdzić kilku architektów zanim wybierze się tego, z którego usług skorzystacie.

 Czym więc kierować się wybierając architekta?


Na pewno ceną, w naszym przypadku było nam naprawdę nie na rękę płacić za projekt 8,10 czy 12 tysięcy. Ale nie ukrywajmy, że nie cena jest najważniejsza.
Zanim zdecydujecie się na konkretnego architekta, dokładnie prześledźcie wszystkie oferty, które Wam złożono. Odrzućcie od razu te, w których zgłaszający się architekci pracują w innym województwie albo co gorsza na drugim końcu Polski. Im bliżej budowy znajduje się architekt, tym spotkania będą bardziej możliwe, a Wy nie zapłacicie za dojazd architekta na budowę.
Poza tym architekci z tej samej gminy, w której znajduje się Wasza budowa, będą mieli lepsze dojście do ludzi, którzy pracują w urzędzie, a co za tym idzie, łatwiej będzie im pozałatwiać formalności.
Naprawdę wiem co pisze. Fakt, że nasza architekt znała kolejność tego co trzeba załatwiać i jak w naszej gminie, znacznie ułatwiło cały formalny proces. Architekci "z zewnątrz" na pewno nie załatwiliby tego tak sprawnie.


Jeżeli macie już konkretnych architektów na oku warto umówić się z nimi na rozmowę, nawet mailową lub telefoniczną.
Wypytajcie ich o pracę, jak wyglądać będzie Wasza współpraca, możecie wcześniej poszukać ich realizacji w internecie, może akurat mają stronę internetową? Gdy już zdecydujecie się na architekta, umówcie się na konkretną cenę za usługę. Jeżeli nie czujecie się pewnie i nie chcecie zaufać komuś obcemu, spiszcie umowę, zawrzyjcie w niej cenę oraz co w tej cenie zostanie zrobione.



Podsumowując:
- jeżeli nie macie czasu szukać wykonawcy, dajcie ogłoszenie w internecie, wykonawcy sami się do Was zgłoszą,
- zanim wybierzecie architekta, sprawdźcie kilku, którzy się zgłosili. Porównajcie ceny i oferty, które Wam proponują,
- poproście architekta o realizacje, które już wykonał, będziecie mogli zobaczyć czy jest szansa, że projekt, który wykona będzie się Wam podobał,
- podczas wyboru kierujcie się tym skąd architekt będzie do Was dojeżdżał, im dalej tym jego przyjazd może być droższy, a kwestie formalne utrudnione
- dokładnie ustalcie cenę oraz zakres obowiązków.
0

wtorek, 5 września 2017

Jak zatrzymać lato?

Mimo, że do jesieni już bliżej niż dalej, chciałabym jeszcze choć na trochę zatrzymać lato!
Jak to zrobić?
Oto kilka moich sposobów.

1) Kwiaty




Lato to chyba jedyna pora roku, w której mamy tak wiele kwiatów do wyboru.
Ja uwielbiam polne zbiory. Teraz trudno już o takie polne zdobycze, dlatego zastępuję je ziołami.

2) Letnie kosmetyki



Ulubionych letnich zapachów i kosmetyków warto używać nawet w zimniejszych miesiącach aby nadal móc się cieszyć tym wakacyjnym klimatem przywołującym wspomnienia z wakacji. Uwierzcie mi, że w końcu przyjdzie taki czas, w którym bez problemu przerzucicie się już na cięższe jesienne zapachy.

3) Fotografie



Ja robię mnóstwo zdjęć i uwielbiam je mieć wywołane na papierze. Gdy wieczory nadchodzą szybciej, fajnie jest usiąść i każdego wieczora pracować przy albumie, tworząc piękne wspomnienia z lata. Jeżeli lubicie taką formę wspomnień, warto zainteresować się project life. Ja w tym roku na pewno zrobię album z wakacji. Kto jeszcze ma takie plany?

4) Letnie warzywa i owoce


Latem są najlepsze owoce i warzywa. Pyszne pomidory, szparagi,truskawki i kukurydza. To właśnie większości letnich warzyw i owoców brakuje nam podczas zimnych miesięcy. Jak je zatrzymać na dłużej? Mrożąc je!
Teraz we wrześniu już nie zamrozicie na przykład świeżych truskawek, ale mam nadzieję, że w przyszłym roku skorzystacie z mojej rady.
Ja mrożę:
- maliny i jeżyny,
- truskawki i poziomki,
- morele
- jagody,
- wiśnie i czereśnie - wydrylowane,
- brzoskwinie, nektarynki i śliwki - bez pestek,
- szparagi i fasolkę szparagową - z odciętymi końcówkami,
- kukurydzę zawsze wrzucam do zamrażarki w całej kolbie.
Niestety w zamrażarce nie zatrzymamy arbuza czy rabarbaru, a także pysznych pomidorów, ale przez cały rok możemy cieszyć się pozostałymi darami lata!

Co Wy chcielibyście zatrzymać? Ja zatrzymałabym słońce, ale jego nie da się zamrozić ani schować do szafy. Będzie mi brakować także ciepłych nocy, długich dni i ciepła!


0

czwartek, 31 sierpnia 2017

Nowości w sierpniu. Marmurowa podkładka, nowości domowe, rossmann -49%, bullet journal.


Nowości domowe

W tym miesiącu pojawiło się kilka nowości do domu, a wszystko zaczęło się do przepięknej podkładki z Duka marmurowo-drewnianej. Jest piękna!
Mamy też nowy lampion solarny na taras i świece. Tym razem na wypróbowanie świeca z rossmanna. Zobaczymy jak z zapachem i jego mocą.



Nowości bullet journal



Bullet journal prowadzę już prawie rok. Nie jest to nic artystycznie pięknego ale spełnia swoją funkcję i o to też chodzi. Jako, że skończyło mi się miejsce w poprzednim zeszycie w Tkmaxx kupiłam nowy, a do kompletu skusiłam się na mazaki z pędzelkiem z Lidla.

Nowości kosmetyczne



Garnier neo to mój absolutny ulubieniec jeżeli chodzi o antyperspiranty. Zdecydowałam się już na drugą wersję zapachową. Nowością w mojej kosmetyczce są też te maszynki. Były w super niskiej cenie w hebe więc zobaczymy jak z ich skutecznością. Ja generalnie kupuję raczej męskie maszynki, mam wrażenie, że są dużo lepsze niż te damskie wersje, ale dam szansę tym.


Część z tych kosmetyków kupiłam na promocji w Rossmannie -49%. Eos chciałam już dawno spróbować więc teraz trafiła się okazja. Spray z Wellness&Beauty jest naprawdę super! Jeżeli nie znacie koniecznie sobie kupcie! Masło do ciała też znam i lubię. Nowością są dla mnie te maseczki. jedna z Garnier, druga Multibiomask z przyjemnością sprawdzę no i sławna Bielenda!
Olejek z Venus kosztował jakieś 6zł więc zobaczę czy jest wydajny.
Kąpiel perełkowa z Delii to mój absolutny hit. Jeżeli nie znacie, koniecznie spróbujcie.
No i standardowo płyn do kąpieli z Isany. Tani i fajny.

Nowości książkowe


Moje trzy nowości książkowe. Hummusy i pasty, Sekrety piękna i Kaligrafia. Zdecydowanie najbardziej ulubioną są Hummusy i pasty. Jeżeli lubicie tego typu książki, ta to pozycja obowiązkowa!

A u Was co nowego w tym miesiącu?
0

środa, 23 sierpnia 2017

Nasz dom. Dlaczego remontujemy stodołę? Od czego zacząć remont stodoły?


Budowa domu czy też modernizacja istniejącego już budynku to ogromny koszt. Każdy budujący czy remontujący, zawsze staje przed pytaniami dotyczącymi kwestii finansowej.
Budowa jest o tyle prosta, że zaczyna się od zera. W przypadku budynku już istniejącego, trzeba godzić się na wiele kompromisów, a zanim do nich dojdzie trzeba wiele rzeczy sprawdzić.
W przypadku budynku gospodarczego należy:
- zorientować się jakie dokumenty trzeba załatwić i jakie warunki należy spełnić aby przekształcić budynek gospodarczy w mieszkalny,
- sprawdzić na jakiej działce stoi budynek (kwestia kredytu) i pobrać mapy z wydziału kartograficznego do celów własnych aby zobaczyć jak jest usytuowany na mapach w urzędzie,
- zrobić ekspertyzę techniczną (to najlepiej przed zakupem) która pozwoli ocenić jaki będzie koszt inwestycji i odpowie na pytanie, w jakim stanie jest budynek,
- znaleźć dobrego architekta i geodetę, najlepiej żeby jeden współpracował z drugim.

Na czym polega ekspertyza techniczna budynku?


Ekspertyza techniczna nie tylko przyda się do projektu ale będzie przydatna również dla nas jako przyszłych właścicieli. Nawet jeżeli już jesteście właścicielami budynku, warto poprosić architekta, o to aby taką ekspertyzę zrobił. U nas było to już w koszcie projektu więc nie płaciliśmy za to dodatkowo.

Na wstępnych oględzinach stodoły, okazało się, że jest ona utrzymana w naprawdę dobrym stanie. Powstała w latach siedemdziesiątych, ale tylko przez pierwszych kilka lat była używana do celów gospodarczych, później stała już pusta, ale dobrze zabezpieczona.

Cegły, z których została wybudowana są w super stanie, dach nie przeciekał, na ścianach nie ma grzyba. Pani architekt oceniła, że budynek to już przynajmniej 20% inwestycji.



Co zawiera ekspertyza techniczna?

W takim dokumencie architekt umieści dokładne wymiary budynku, a także co zawiera wodę, prąd i tak dalej. Opisze konstrukcję i wykończenie, a także umieści tam co należy zrobić.
W naszym przypadku dostaliśmy jeszcze kosztorys ile to może kosztować.
W opisie technicznym, który mieliśmy dołączony do ekspertyzy mamy dokładną kubaturę budynku, opis ścian wewnętrznych, fundamentów, konstrukcji, kominów, stropu, więźby, dachu, izolacji i materiałów wykończeniowych. A także stolarki, wentylacji i instalacji.
Generalnie jest tam wszystko co powinniście wiedzieć o budynku, z którym spędzicie lata.
Oczywiście architekt nie sprawdzi Wam wszystkiego, ale to co powinniście wiedzieć, będziecie wiedzieć.
Czy warto robić taką ekspertyzę? Oczywiście. Nawet jeżeli musicie dopłacić, zróbcie ją.

Co po ekspertyzie?

My chcieliśmy zacząć od razu, najlepiej już zaraz. Ale  zanim cokolwiek zaczęliśmy, trzeba było załatwić setki pozwoleń, papierów, zgłoszeń. Odbyliśmy kilka spotkań z geodetą, wszelkimi urzędami i oczywiście z naszą architekt.
Pierwsze roboty, takie poważniejsze zaczęliśmy dopiero pod koniec lipca 2014, po uzyskaniu wszelkich zezwoleń.
Cała papierologia zajęła nam około 4,5 miesiąca.
0

sobota, 19 sierpnia 2017

Prosty bullet journal czy się sprawdza?


Bullet journal prowadzę od października zeszłego roku i do tej pory wypracowałam sobie dokładnie to, czego mi w takim zeszycie potrzeba. Metodą prób i błędów mam w końcu to co się sprawdza i dzięki czemu jestem zorganizowana.
Właśnie przeniosłam się do drugiego zeszytu i postanowiłam napisać Wam o tym co u mniew bullet journalu się znajduje

Na samym początku miesiąca mam taką kartkę z kalendarza, która pokazuje mi mniej więcej jak układa się cały miesiąc. Ta konkretnie pochodzi z tego bloga.
Cały miesiąc z miejscem na notatki drukuje comiesięcznie  z bloga Aliny Design Your Life
 

Dlaczego nie bawię się w rysowanie? Bo nie mam na to czasu. Poza tym po co mam to robić, skoro są gotowce w internecie, które w 100% mi odpowiadają?
W takim skrócie miesiąca zapisuję wizyty u lekarza, programy, które chcę obejrzeć, ważne wydarzenia czy rzeczy, które potrzebuję załatwić.


Kolejna strona to miejsce na wpisanie rachunków. Tam dokładnie piszę co muszę zapłacić i mam krateczki do zapisywania czy zapłacone czy nie.

Recenzje to miejsce na wpisanie rzeczy, które mam do zrecenzowania. Wpisuję też tam czasem pomysły na posty czy luźne spostrzeżenia, które gdzieś mi przyjdą do głowy.
Social media to tabelka, w której zapisuję swoje posty i miejsce, gdzie o nich wspominałam.
Bardzo mi to ułatwia zapanowanie nad tym, gdzie co się ukazuje.

I to właściwie tyle. Generalnie dzięki temu wszystko mam ogarnięte i w niczym się nie gubię. To bardzo prosty bullet journal bez żadnych udziwnień ale w zupełności mi wystarcza.
Oczywiście co jakiś czas próbuję czegoś nowego i pojawiają się nowe strony w moim zeszycie ale nie szaleję i zawsze moją podstawą jest to, co tutaj pokazałam.
A jak u Was to wygląda?
0
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.