wtorek, 26 stycznia 2016

Co kupiłam. Woski Kringle Candle i Yankee Candle

Woski kupuję regularnie mniej więcej dwa, trzy razy w miesiącu. Uwielbiam poznawać nowe zapachy ale też nie ma co oszukiwać, z chęcią powracam do starych, dobrze już przeze mnie znanych.

W grudniu na półkach sklepowych pojawiła się nowa kolekcja Yankee Candle Q1 i skusiłam się na wszystkie cztery zapachy. Przyznam, że najmniej przypadł mi do gustu Moonlight, ale zobaczymy jak będzie gdy go zapalę, bo na swoją premierę w kominku jeszcze czeka.
Pozostałe zapachy to dla mnie nowość. Z Kringle Candle zdecydowałam się na zapach First snow, bardziej świąteczny niż świeży, ale jego recenzja jest już na blogu, a cała reszta to znane mi już dobrze zapachy. Sugared apple to jeden z moich ulubieńców. Na przełomie grudnia i stycznia zamawiałam go dwa razy, a to już o czymś świadczy. Poważnie rozważam zakup dużej świecy.

yankee candle, kringle candle

W grudniu skusiłam się także na kilka nowości świątecznych i zdecydowanie w tym roku na święta powrócę do zapachu Bundle up, jest rewelacyjny!


A jak u Was teraz pachnie? Na jakie zapachy najczęściej się decydujecie?

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję Ci za poświęcony czas. Każdy komentarz czytam i staram się na niego odpowiedzieć.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.