piątek, 5 sierpnia 2016

Arganowy olejek do opalania Soraya

Lato w pełni więc to zrozumiałe, że szukam kosmetyków z filtrem, który ochroni mnie przed słońcem. Ja szukam jeszcze dodatkowo kosmetyków takich, które nieco ułatwią mi życie.

Nie lubię smarować się balsamami. Zdecydowanie wolę formę w sprayu, dlatego tak bardzo zainteresował mnie olejek do opalania w sprayu marki Soraya, który dodatkowo się nie lepi.
Bardzo lubię miękkość jaką dają olejki, ale na plaży jest do mnie nie do przejścia fakt, że wszystko się do mnie przykleja.
W tym produkcie ten problem znika. Olejek jest z tych nie lepiących się, więc po rozsmarowaniu mamy po prostu mięciutką i nawilżoną skórę.

Pierwsze chwile z tym produktem nie były łatwe, jak zobaczyłam te "rozświetlające drobinki" myślałam, że padnę. Zwykły, chamski, złoty brokat. Właściwie już postawiłam na nim krzyżyk, ale stwierdziłam, że chociaż spróbuję.


Producent obiecuje, że olejek ma odżywiać, wygładzać, rozświetlać, a do tego jest lekki i nietłusty. Właściwie ze wszystkim mogę się zgodzić. Dodałabym jeszcze, że jest mało wydajny, ale o tym zaraz.

Spray nadaje się do osób ze średnią karnacją. Ja póki co nie jestem opalona ale mój odcień skóry jest zdecydowanie ciepły. Na pewno dziewczyny, które są bardzo jaśniutkie nie będą wyglądały dobrze w tym sprayu, bo jednak drobinki są złote więc na jasnej skórze taki odcień nie będzie wyglądał dobrze.
U mnie po aplikacji na całe ciało i po delikatnym rozsmarowaniu, olejek wygląda przepięknie. Myślę, że jeszcze lepiej wyglądałby gdybym była opalona, bo on niesamowicie podkreśla właśnie taki ciepły odcień skóry.
Nie muszę pisać, że na twarz olejek się nie nadaje chyba, że chcemy wyglądać jak brokatowa bombka na choince, ale i tak producent nie zaleca go do twarzy. Ja używam go tylko do nóg, dekoltu, rąk i brzucha. Ciało wygląda CUDOWNIE!


Filtr w olejku to tylko 15, więc na wielkie słońca i upały się nie nadaje. Ale i tak myślę, że warto wziąć go do walizki na wakacje. Zawsze można zaaplikować go na przykład wieczorem, gdy słońce  już mniej grzeje, a nasza złapana już opalenizna, będzie przepięknie podkreślona.
Dodam jeszcze, że drobinki brokatu zostają nawet po kąpieli, więc generalnie będziemy błyszczeć ciągle:) Ale w lato, czemu nie?
Wady produktu to zdecydowanie cena i wydajność.
Ale sam produkt na pewno zasługuje na uwagę.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję Ci za poświęcony czas. Każdy komentarz czytam i staram się na niego odpowiedzieć.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.