poniedziałek, 14 listopada 2016

Nowa kolekcja Yankee candle Holiday party Q4 2016

Bardzo czekałam na zimową kolekcję Yankee Candle, zresztą chyba jak na każdą.

Ta ma jak zwykle interesujące zapachy i jeszcze piękniejsze niż zazwyczaj etykiety.
Już na pierwszy rzut oka widać maluszka, który tutaj wcale nie pasuje, bardziej pasowałby może do wiosennych zapachów, bo jest tak limonkowo-zielony, ale o dziwo pachnie niesamowicie świątecznie! I to chyba było moje największe zaskoczenie.
Jesteście ciekawi, który wosk najbardziej mi się spodobał?



Zaczęłam palenie od All is bright. Przepiękna błyszcząca etykietka bardzo mnie przyciągnęła, a może nawet nie jest to tyle etykieta świąteczna co nieco sylwestrowa?
Według producenta pachnie musującymi cytrusami połączonymi z nutą ciepłego piżma.
Dla mnie zapach jest niezwykle ciepły, podejrzewam, że jest to za sprawą tego piżma. Delikatną nutkę cytrusów czuję, może jakąś pomarańczę?
Na pewno zapach idealny na zimę, bardzo otulający.

  
"Festive cocktail" opisywany jest jako zapach tarty wypełnionej górskimi jagodami otoczonej aromatem sosnowych gałązek.
Dla mnie to taka malinowa herbatka. Za nic w świecie nie czuje sosnowych gałązek ani jagód. Zapach typowo jesienno-zimowy, bardzo ciepły ale jak dla mnie niczym szczególnym się nie wyróżnia.


Z całej czwórki chyba najmniej spodobał mi się ten zapach. Nie cierpię anyżu, a w tym wosku jest on bardzo wyczuwalny. Ja oprócz anyżu czuję jeszcze tak jakby czekoladę, coś jak skórka pomarańczowa w czekoladzie i to jest naprawdę super połączenie, ale wszystko niszczy niestety anyż. Ten zapach będzie na pewno idealny dla tych, którzy lubią anyż i tego typu bardzo świąteczne połączenia.
Dodatkowo wosk jest bardzo słaby, po około trzech godzinach, "śmierdział" już takim wypalonym woskiem więc nic przyjemnego.
Ogólnie, dla mnie najsłabszy zapach z całej kolekcji


I to jest dla mnie strzał w dziesiątkę! Zdecydowanie najpiękniejszy zapach z całej nowej kolekcji, ale też według mnie najmniej świąteczny.
Tutaj według opisu wosk powinien pachnieć paryskimi makaronikami, czyli słodką mieszanką wanilii i migdałów.
Dla mnie to w 100% właśnie taki zapach. Słodki, bardzo słodki, mocny, ale nie duszący no i bardzo trafiony. Jeżeli nie lubicie słodkich zapachów, omijajcie go z daleka, jest naprawdę bardzo słodki.
To też jeden z tych zapachów, który pachnie nawet na drugi dzień po paleniu, a u mnie to rzadkość, bo mam bardzo wysokie pomieszczenia.

Kolekcja Holiday party, czy warto kupić?

Oczywiście! Ja teraz już znając wszystkie zapachy, na pewno drugi raz nie kupiłabym Star anise&orange i pewnie też all is bright bo choć ma piękną etykietę  i jest naprawdę ładny, niczym specjalnym się nie wyróżnia.
Na pewno w dużej świecy zdecyduję się na Macaron treats, natomiast festive cocktail pojawi się nie raz w formie wosku.
A który z wosków z nowej kolekcji jest Waszym ulubieńcem?

4 komentarze :

  1. Wąchałam tą kolekcję na sucho i urzekł mnie All is Bright <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie makaronikowy najleszy ale all is bright ma najpiekniejszą etykietę!:)

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia Ci wyszły, już takie świąteczne <3 Ja na razie paliłam tylko makaroniki, które na sucho były moim faworytem i bardzo chciałabym mieć je w dużej świecy. Ciekawi mnie jeszcze All is Bright i Festive Coctail. Z anyżem i pomarańczą raczej się nie polubimy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ja makaroniki uwielbiam i na pewno zdecyduję się na dużą świecę natomiast anyż też nie dla mnie niestety:( festive też super koniecznie sobie odpal:)

      Usuń

Dziękuję Ci za poświęcony czas. Każdy komentarz czytam i staram się na niego odpowiedzieć.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.