poniedziałek, 20 lutego 2017

Rajstopy i pończochy uciskowe Veera


Wiosna za pasem więc jeszcze w styczniu postanowiłam zrobić coś ze swoimi nogami i jakoś inaczej o nie zadbać. Z pomocą przyszły mi rajstopy uciskowe Veera. Zdecydowałam się również na pończochy, ale o tym za chwilę.

Produkty Veera to zupełnie innowacyjne produkty. Ja zdecydowałam się już walczyć przeciwżylakowo, a zważywszy, że u mnie w rodzinie żylaki są lepiej działać za wczasu.
Zanim zdecydujecie się na produkty marki Veera musicie wiedzieć, że dopasowuje się nie tylko siłę ucisku, ale także dobiera się produkt zarówno odpowiednio do swojego wzrostu jak i wagi.
Co do siły ucisku w rajstopach mamy trzy możliwości:


 40 DEN to rajstopy profilaktyczne i ja też na takie się zdecydowałam. Ale będą odpowiednie także dla tych pań, które mają ciężkie i opuchnięte nogi.
70 DEN to również ciężkie i zmęczone nogi ale z opuchniętymi kostkami pod koniec dnia
140 DEN będą idealne dla tych pań, które mają pierwsze zmiany żylne, pajączki oraz ciągły ból nóg.


Zwróćcie uwagę również na kształt tych rajstop. One wyglądają jak noga i to też je wyróżnia od zwykłych, tradycyjnych rajstop.
Macie również duży wybór kolorów. Mój to naturalny, ale w ofercie są również czarne, czekoladowe, szare, beżowe, grafitowe, melanżowe i inne.



Rajstopy Veera czy warto je kupić?

Wiele z Was pewnie zastanawia się czy warto wydać na rajstopy taką sumę. Ja też się zastanawiałam ale po miesiącu gdy chodziłam w nich prawie każdego dnia z małymi przerwami na pranie, wiem, że warto.
Ja oczywiście nie wypowiem się na temat tego czy żylaki są mniejsze czy pajączki zniknęły, bo sama ich nie mam. Ale komfort noszenia tego typu rajstop jest fantastyczny i na ten temat mogę się już wypowiedzieć.


Ja do tej pory nie miałam żadnych rajstop uciskowych i też nie wiedziałam czego się spodziewać. Ale one tak ładnie zbierają te nogi, jakkolwiek to brzmi i sprawiają że wydają się takie zgrabniejsze.
Kolor rajstop jest bardzo ładny, rzeczywiście wyglądają niesamowicie naturalnie i ja jestem z nich bardzo zadowolona. Po całym dniu chodzenia nogi wydają się mniej zmęczone i to rzeczywiście da się wyczuć.

Pończochy Veera, nie tylko na dzień.


To moje pierwsze pończochy. Jakoś do tej pory nigdy nie próbowałam ich nosić i jestem zaskoczona jak ładnie wyglądają na nodze. Spodziewałam się, że sam produkt tego typu (walka z żylakami i pajączkami nie brzmi zbyt dobrze) nie będzie tak ładny, a tutaj dostajemy piękne pończochy wykończone koronką.


Rozmiary i siłę ucisku również wybieramy dokładnie tak samo jak w przypadku rajstop.



Ja tutaj wybrałam 70 DEN aby sprawdzić jak duża będzie taka siła ucisku i muszę przyznać, że jest większa i bardzo mi to odpowiada.


Same pończochy tak jak i rajstopy zresztą są bardzo porządnie wykonane. W rajstopach kompletnie nic mi się nie porwało, natomiast w pończochach po kilku użyciach jakimś sposobem na palcu zrobiła mi się mała dziurka. Nie przeszkadza to w noszeniu ale nawet nie wiem kiedy powstała.
Sam producent gwarantuje, że tylko mechaniczne uszkodzenie jest w stanie rajstopy i pończochy porwać, bowiem przez splot wyglądający jak plaster miodu rajstopy i pończochy nie są w stanie się same zniszczyć.

Jak dbać o produkty Veera?


Wydając większą kwotę na rajstopy oczekujemy tego, że nie wyrzucimy ich po kilku użyciach. Z tymi produktami gwarantuję wam, że tak nie będzie o ile odpowiednio o nie zadbacie.
Produkty Veera należy prać ręcznie lub w woreczkach na bieliznę w delikatnym programie. Suszyć je należy na ręczniku. Nie wolno suszyć ich na kaloryferze, słońcu czy suszarce. Muszą naturalnie schnąć. Dzięki temu po praniu mamy produkt dokładnie takiej jakości jak po zakupie.

Jeżeli jeszcze nie znacie rajstop uciskowych, a macie problem z bolącymi i ciężkimi nogami być może to jest rozwiązanie Waszych problemów.
Przynajmniej warto spróbować.

4 komentarze :

Dziękuję Ci za poświęcony czas. Każdy komentarz czytam i staram się na niego odpowiedzieć.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.