niedziela, 28 maja 2017

Nowości maj. Dużo kosmetyków!



W maju przybyło mi całkiem sporo kosmetyków. Dopóki nie zaczęłam pisać tego posta, nie wiedziałam, że nazbierało się tego aż tyle.

Kosmetyki

To jeszcze nowości kwietnia, o których zapomniałam napisać.
Lakiery są świetne. Szczególnie dobrze sprawdza mi się ten czerwony z Miss Sporty. Tuszu 4 long lashes jeszcze nie próbowałam, za to paletę Holy Chic zrecenzowałam i jeżeli jesteście ciekawi mojej opinii to zostawiam Wam link: Paleta pomadek Holy Chic 


Zdecydowałam się na kolejny krem do rąk z firmy Palmers ale przyznam, że ten raw shea chyba bardziej mi się podobał niż ten standardowy kokosowy. Zestaw C+D z firmy Lirene to mój absolutny hit maja. Uwielbiam te produkty i już niebawem napiszę obszerniejszą recenzję na ten temat.

Postanowiłam spróbować też pianki do mycia ciała z Nivea. Wybrałam wersję z olejkiem migdałowym, a zaraz później skusiłam się na cytrusowy zapach z limitowanej edycji. Zobaczymy jak z wydajnością, ale póki co jestem nimi zachwycona.


Kate Perry Mad Lobe i Beyonce Heat rush to moje ulubione zapachy drogeryjne. Załapałam się na super promocje w tesco i kupiłam je za 30zł za sztukę. Jeżeli ktoś zna te zapachy wie, że kosztują około 100zł więc zdecydowanie warto było je kupić w tej cenie.
A na gorące dni zamiast peelingu z kawą wybrałam peeling o zapachu Pina Colady.


Zestaw z nivea to również moja nowość i póki co użyłam dopiero raz. Zobaczymy jak się sprawdzi.


Książki 

Książek przewija się u mnie całkiem sporo. W maju zdecydowanie na uwagę zasługują te.
75 łatwych przepisów. Zdrowe lody. Nie muszę chyba pisać, że to super pozycja dla wszystkich tych, którzy są na diecie albo zdrowo się odżywiają, a brakuje im lodów.
Dla mnie ta książka to hit i bardzo ją polecam!


No i dwa cudowne prezenty od Wydawnictwa Znak. Etui na książki skrywa najnowszą książkę Magdaleny Kordel, natomiast Czerwień Jarzębin to już nowość napisana przez Kasię Michalak.
Już się nie mogę doczekać aż przeczytam!



Zapachy

Tutaj za wiele nowości nie ma. Jedynie Viva Havana czyli kolekcja Q2 na 2017 rok od Yankee Candle.
Polecam przeczytać recenzję: Viva Havana Yankee Candle


Jak widzicie trochę nowości się nazbierało. A co u Was nowego?

4 komentarze :

  1. peeling pina colada :) mniam :) hehe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, dziś pierwszy raz użyłam i jest BOSKI!

      Usuń
  2. zainteresowała mnie książka o lodach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, jest naprawdę super!

      Usuń

Dziękuję Ci za poświęcony czas. Każdy komentarz czytam i staram się na niego odpowiedzieć.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.