sobota, 19 sierpnia 2017

Prosty bullet journal czy się sprawdza?


Bullet journal prowadzę od października zeszłego roku i do tej pory wypracowałam sobie dokładnie to, czego mi w takim zeszycie potrzeba. Metodą prób i błędów mam w końcu to co się sprawdza i dzięki czemu jestem zorganizowana.
Właśnie przeniosłam się do drugiego zeszytu i postanowiłam napisać Wam o tym co u mniew bullet journalu się znajduje

Na samym początku miesiąca mam taką kartkę z kalendarza, która pokazuje mi mniej więcej jak układa się cały miesiąc. Ta konkretnie pochodzi z tego bloga.
Cały miesiąc z miejscem na notatki drukuje comiesięcznie  z bloga Aliny Design Your Life
 

Dlaczego nie bawię się w rysowanie? Bo nie mam na to czasu. Poza tym po co mam to robić, skoro są gotowce w internecie, które w 100% mi odpowiadają?
W takim skrócie miesiąca zapisuję wizyty u lekarza, programy, które chcę obejrzeć, ważne wydarzenia czy rzeczy, które potrzebuję załatwić.


Kolejna strona to miejsce na wpisanie rachunków. Tam dokładnie piszę co muszę zapłacić i mam krateczki do zapisywania czy zapłacone czy nie.

Recenzje to miejsce na wpisanie rzeczy, które mam do zrecenzowania. Wpisuję też tam czasem pomysły na posty czy luźne spostrzeżenia, które gdzieś mi przyjdą do głowy.
Social media to tabelka, w której zapisuję swoje posty i miejsce, gdzie o nich wspominałam.
Bardzo mi to ułatwia zapanowanie nad tym, gdzie co się ukazuje.

I to właściwie tyle. Generalnie dzięki temu wszystko mam ogarnięte i w niczym się nie gubię. To bardzo prosty bullet journal bez żadnych udziwnień ale w zupełności mi wystarcza.
Oczywiście co jakiś czas próbuję czegoś nowego i pojawiają się nowe strony w moim zeszycie ale nie szaleję i zawsze moją podstawą jest to, co tutaj pokazałam.
A jak u Was to wygląda?

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję Ci za poświęcony czas. Każdy komentarz czytam i staram się na niego odpowiedzieć.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.