środa, 18 października 2017

Denko i buble #1


To pierwszy post z tej serii i zobaczymy jak się przyjmie.
Od jakiegoś czasu zbieram zużyte kosmetyki i dziś w końcu nadszedł ten dzień, w którym siata się przepełniła i mogę pokazać Wam zużycia.
Nie ma tu wszystkiego, bo z przyzwyczajenia część wyrzucam, ale to co trafiło do siaty, z przyjemnością Wam pokażę.


Płyn do kąpieli Isana Luxury i Czas snu. Jedne z moich ulubionych płynów do kąpieli są tanie i ładnie pachną. Najczęściej decyduję się właśnie na te dwa rodzaje.
Silk mousse z Nivea ten niebieski był super! Natomiast cytrynowy nie do końca przypasował mi zapachem. Zużyłam, ale do tego zapachu na pewno nie wrócę. Myślałam, że te pianki będą mało wydajne ale są naprawdę super wydajne!
Jeżeli jeszcze nie próbowaliście to polecam!


Head&shoulders zużyłam więcej ale tutaj akurat załapały się dwa. To moje ulubione szampony i najczęściej właśnie na nie się decydujemy.
Szampon Batiste to mój ulubiony. Zawsze mam w zapasie. Co to szaponu Colab to nigdy nie miałam gorszego szamponu! Nic kompletnie nie działa, tak jakbyście psikały włosy powietrzem...tragedia.



Korektor Wibo Deluxe to jeden z moich ulubionych korektorów na lato. Zawsze kupuję go w promocji i  49% bo według mnie w normalnej cenie jest za drogi. Szybko się kończy, ale ładnie wygląda pod oczami.
Tusz Lily Lolo pisałam o nim o tutaj: Tusz do rzęs od Lily Lolo po zużyciu zdanie jak najbardziej podtrzymuję z tym, ze pod koniec zaczął się bardzo kruszyć.
MaxFactor Masterpiece tusz super ale przez pierwszy miesiąc. Po miesiącu zaczął się kruszyć i nadawał się do śmieci.
Korektor True Match lubię i często wracam! Puder silk edition od Bourjois kupiłam z polecenia ale nie wiem czy mnie zachwycił. Ładnie rozświetlał cerę pod oczami, ale nie do końca podobał mi się na całej twarzy. Zużyłam do końca, ale nie wiem czy wrócę.


Płatki kosmetyczne z Be Beauty z Biedronki zdecydowanie moje ulubione są te różowe albo zielone. Bardzo lubię i dużo zużywam.
Olejek Fruit z Evree kupiłam z polecenia i fajnie się sprawdził na początku roku w tych miesiącach zimowych. Skóra jest bardzo mięciutka!
Mydło w płynie od Fa Oriental moments kupione na wakacje, zużyłam ale i tak wolę mydła w piance, u mnie najczęściej są te od Palmolive. Kupuję tylko uzupełniacze.
Seria Lirene C+D była już opisywana przeze mnie na blogu. Wpis znajdziecie tutaj: Lirene C+D
Zużyłam krem i serum i z przyjemnością wrócę do tych produktów w lato. Są super! Bardzo przypasowało mi serum!
Antyperspirant Lady Speed Stick lubię i często wracam.


Woda toaletowa La rive Touch of woman jak na wodę toaletową była bardzo trwała i ma piękny, ciepły zapach. Idealny na zimowe dni!
Sally Hansen zmywacz do paznokci sprawdził się znakomicie. To drogi jak na zmywacz produkt ale bardzo dobry. Nie śmierdzi jak tradycyjne zmywacze i bardzo ładnie zmywa lakier przy okazji pielęgnując paznokcie.
Gillettee Blue 3 maszynki, działają dobrze i fajna cena jak za taką jakość.
Pianka Gillette Satin care Vanilla Dream pięknie pachnie, jest bardzo wydajna i dobrze nawilża ciało! Na pewno wrócę do tego produktu.
Garnier płyn micelarny 3 w 1 mój ulubiony płyn micelarny to już moja któraś butelka i póki co nie znalazłam nic lepszego. Zawsze wracam i zawsze mam w zapasie.
Seche vite top coat, mój ulubiony. Uważam, że nie ma lepszego topu na rynku do zwykłych lakierów.
Avon Sensuelle piękny zapach, trwaly jak na wodę toaletową.
Maseczka multibiomask. Moja nowość, zużyłam już ich kilka i to naprawdę dobry produkt. W jednym opakowaniu są dwie maseczki. Jedna jest na oczyszczenie druga na nawilżenie, takie 2 w 1. Super!

A Wy co zużyliście? Znacie produkty, które ja zużyłam?

1 komentarz :

Dziękuję Ci za poświęcony czas. Każdy komentarz czytam i staram się na niego odpowiedzieć.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.