poniedziałek, 5 lutego 2018

Denko i buble #2


Ostatnie denko było w październiku więc trochę czasu już minęło.
Kilka rzeczy udało mi się skończyć więc jeżeli jesteście ciekawi co zużyłam oraz co mi się sprawdziło to zapraszam!


Płyny do kąpieli z Isany zawsze mam w zapasie. Są tanie i ładnie się pienią, a do tego super pachną. Nie uczulają i są naprawdę wydajne.
Mad Love to jeden z moich ukochanych zapachów. Miałam zarówno wodę toaletową jak i perfumowaną i absolutnie uwielbiam ten zapach. Mam już kolejną butelkę.
Sól do kąpieli kupiłam za kilka złotych w Lidlu i ta pistacjowa pięknie pachnie! Mam jeszcze jedną o zapachu Miodu i mleka i ten zapach już niekoniecznie mi odpowiada więc pewnie do niej nie wrócę, ale do pistacjowej na 100%!
Antyperspirant Neo to też jeden z moich ulubieńców, aktualnie mam od niego przerwę ale na pewno wrócę.
Batiste to już standard. Uwielbiam i zawsze wracam.

Na tym zdjęciu jest też jeden bubel. Mowa o olejku w sprayu marki Venus. To totalne nieporozumienie. Oprócz ładnego zapachu produkt nie ma nic do zaoferowania. Jest mało wydajny, nie nawilża i ma kosmicznie wysoką cenę jak za taką pojemność.
Nie polecam!


Pianki z Nivei uwielbiam aktualnie czekam na jakąś promocję aby spróbować tych nowych zapachów! Równie wielką miłością są żele z Dove. Po wielu miesiącach udało mi się też skończyć dwufazowy eliksir z Elseve. Kupiłam z polecenia ale mnie nie zachwycił. Na pewno nie wrócę.
Krem pod oczy z Sylveco bardzo, bardzo wydajny! Nie potrafiłam go skończyć ale mi do końca nie odpowiadał zapach więc raczej nie wrócę.
Oprócz tego zużyłam mydło w piance - bardzo lubię i wracam i chusteczki zmywające paznokcie. Nie do końca mi się sprawdziły. Miałam je w kalendarzu adwentowym ale dla mnie to jedynie opcja gdy się jedzie na wakacje bo w domu zdecydowanie wolę je zmyć normalnie wacikiem i zmywaczem.

 Kolejne zużycia to maseczki. Bardzo dobrze sprawdziła mi się ta z Garniera. Pięknie pachnie i skóra po niej wyglądała bardzo promiennie.
Kapsułki z Sephory to próbki, które były w kalendarzu adwentowym przepiękne zapachy!
Na pewno skuszę się na pełne wersje bo jestem nimi zachwycona.
Maska z Lirene i peleling z Bielendy ok, ale jakoś nie zachwyciły mnie na tyle żeby do nich wrócić.


I to tyle. A wam co udało się zużyć przez tych kilka miesięcy?

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję Ci za poświęcony czas. Każdy komentarz czytam i staram się na niego odpowiedzieć.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.