poniedziałek, 24 września 2018

Denko i buble #5

Ostatnie denko było w maju. Niesamowite jak ten czas leci. Mamy już końcówkę września więc najwyższy czas aby pokazać co zużyłam.


Sól do kąpieli Be Beauty to mega tani produkt z biedronki. Jeżeli lubicie sole do kąpieli to ta powinna Wam się spodobać. Jest tania i bardzo ładnie pachnie.

Sól Melise z Kneipp też była w porządku ale jak dla mnie to zbyt małe opakowanie jak na sól. Sprawdzi się na pewno w podróży ale w domu już niekoniecznie. Pamiętam, że bardzo ładnie pachniała.

Uwielbiam płyny do kąpieli z Avon. Mają przepiękne zapachy i przyznam, że póki co nie kupuję żadnych innych. W tej chwili w mojej łazience mam o zapachu szarlotki. Idealny płyn na jesień no i cudownie się pienią.

Żel pod prysznic Luksja Pro Care przepięknie pachnie, nie wysusza skóry no i jest niezwykle wydajny i delikatny.
Bardzo lubię i często wracam.


Szampon Hairmilk z Nivea jak dla mnie to bubel, ale wiem, że komuś może się sprawdzić. Moje włosy po nim wyglądały jakbym wcale ich nie umyła. Podejrzewam, że jego skład jest dla mojej skóry głowy za bogaty i niestety bardzo mi ją przetłuszczał.

Head&shoulder to u nas standart. Lubimy i wracamy.

Tak samo ma się sprawa z suchym szamponem Batiste. Lubię większość jego zapachów, a działanie najlepsze. Nie szukam już innych suchych szamponów, te są zdecydowanie najlepsze.

Odżywka do włosów Perfet me, skusiłam się na nią po przetestowaniu mniejszego opakowania takiego na raz i o ile te opakowanie na raz było super, to większa wersja mam wrażenie jest gorsza, nad czym ubolewam. Raczej nie wrócę. 


Zdecydowany ulubieniec lata to woda w sprayu Aix. Mam kilka opakowań w zapasie. To moje drugie zużyte. Taka woda starcza na całe lato. Niesamowicie dobrze odświeża i pozostawia uczucie chłodu i właśnie świeżości na twarzy. Idealna na basen czy w góry albo do pracy gdy w pomieszczeniu wam gorąco. Jest niedroga i bardzo wydajna.

Tonik z Ziaja bio, aloes. W porządku ale raczej do niego nie wrócę. Według mnie nie robił nic.

Serum Biotaniqe rewitalizujące. Bardzo fajny produkt. W ogóle ta firma jest dostępna zdaje się, że w drogerii Rossmann. Miałam już kila ich produktów i wszystkie mi się dobrze sprawdziły. Recenzję tego konkretnego serum znajdziecie też na blogu.

Płatki do demakijażu Labell. Super nasączone i wygodne w podróży ale na pewno nie do demakijażu oczu. Bardzo wysuszały mi skórę pod oczami. Zużyłam do twarzy ale na pewno nie kupię ponownie bo według mnie są lepsze produkty do demakijażu.

Maseczka z AA Bubble. Miałam wersje czerwoną i raczej do nich nie wrócę, przynajmniej nie do tego koloru. Kompletnie żadnego efektu na twarzy. Samo bąbelkowanie jest bardzo przyjemne ale nie o to w niej chodzi.


Płatki kosmetyczne Be Beauty z biedronki. Najlepsze i zawsze mam w domu zapas.

Mydło w płynie Cien bardzo lubię te mydła. Są dostępne między innymi w lidu. Bardzo tanie i mega wydajne, a przy tym nie wysuszają rąk.

Pasta do zębów Sensodyne. Akurat ta konkretnie nie zrobiła na mnie szału, zdecydowanie bardziej skuteczna jest ta odbudowa i ochrona więc do tej raczej nie wrócę.


Korektor Deluxe Brightner Wibo. Lubiłam ten korektor ale albo się zmieniła jego formuła albo potrzeby mojej skóry pod oczami. Zużyłam z trudem to opakowanie i raczej nie wrócę. 

Korektor Maybelline Affinitone. Lubię i wracam. Jest bardzo wydajny i ładnie kryje cienie pod oczami.

Krem po oczy Greek Seas Planet Spa. W porządku na dzień jako krem pod makijaż. Zużyłam ale nie wiem czy wrócę.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję Ci za poświęcony czas. Każdy komentarz czytam i staram się na niego odpowiedzieć.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.