Lifestyle

Jak wyglądała nasza parapetówka. Co dostaliśmy?

Nasza parapetówka była odkładana zbyt długo. Może to i lepiej, bo robiąc ją teraz skorzystaliśmy z możliwości zorganizowania jej na dworze.

Są tego plusy i minusy. Ja zdecydowanie bardziej wolę imprezy w domu z prostego względu, nie trzeba wszystkiego wynosić na dwór. Ale mamy lato, piękną pogodę i aż żal byłoby nie skorzystać z tej możliwości jaką daje ogród.

Na stołach mieliśmy lekkie płócienne obrusy. Nie zabrakło plastrów drewna, kwiatów z ogrodu i białej zastawy.
Całą zastawę jak i napoje wynieśliśmy na dwór aby uniknąć wynoszenia wszystkiego podczas trwania całej imprezy.

 
Mamy bardzo słoneczne podwórko więc usiłowaliśmy zasłonić gości nieco parasolem i naszą kotarą DIY zrobioną z tego samego materiału co obrusy i ze stojaka do tła fotograficznego ale niewiele to dało.
Z tyły widzicie miejsce, w którym znajdował się otwieracz do piwa i piwa rzecz jasna:)

Co mieliśmy do jedzenia? Zorganizowaliśmy grilla z mięsem i tradycyjne ognisko. Kto chciał piekł sobie kiełbaskę na własną rękę. Do tego sałatka, ogórki małosolne, domowy chleb, tzatzyki i smalec. Nie było najzdrowiej ale za to jak pysznie:)

Bardzo chcieliśmy też mieć jakąś pamiątkę z tego dnia ale też sprawić żeby goście zapamiętali ten dzień równie dobrze jak my. Stworzyliśmy film podsumowujący 4 lata naszej pracy, mieliśmy projektor i miało być jak w starym kinie:)
Goście na do widzenia dostali małe upominki. W środku były orzechy z naszej działki i suszone jabłka z naszej jabłoni.

 

Dodatkowo bardzo chciałam mieć pamiątkę z tego dnia. Szukałam inspiracji w internecie ale niestety nic nie znalazłam. Myślałam o czymś takim jak księga gości ale nie tylko z życzeniami ale z czymś fajnym. I tak powstała ta mini książeczka, o której więcej napiszę w osobnym poście, bo myślę, że na to zasługuje.

Prezenty na parapetówkę

Co do prezentów były w 100% trafione. Oprócz pięknych kartek, deski do prasowania, kamieni do naszego ogrodu, kwiatów w doniczkach i pieniążków otrzymaliśmy jeszcze dekoracje, parasolnik z wkładką, mikser, całą nową jesienną kolekcję Kik i koszyk na kwiatka:)

Widać, że goście doskonale znają nasz gust:) 
Tak wyglądała nasza parapetówka, a jak wyglądała Wasza?

Jeden Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *