Recenzje sprzętów

Odkurzacz automatyczny Medion MD 16192. Recezja.

Już dosyć dawno pisałam posta na temat, 5 rzeczy do domu, które chciałabym mieć.
Nie są to rzeczy pierwszej potrzeby ale takie, które bardzo ułatwiają życie. Wśród nich był automatyczny odkurzacz i o nim będzie dzisiejszy post.

Dlaczego zdecydowałam się na ten model?

Niestety nie jest to iRobot ze względu na jego cenę, a dużo tańszy odkurzacz automatyczny firmy Medion.
Gdybym miała wolne 2500zł iRobot na pewno byłby naszym nabytkiem. Ale wiadomo jak jest, zawsze znajdzie się pilniejszy wydatek, a kurz sam się nie odkurzy. Chcąc nie chcąc zdecydowaliśmy się na ten model, głównie ze względu na jego cenę.

Odkurzacz automatyczny Medion MD 16192.

Odkurzacz dostajemy w kartonie wraz z pędzelkiem do czyszczenia pojemnika na kurz. Ja jednak czyszczę go głównie kompresorem na podwórku. Jest to szybsza opcja i mam pewność, że każdy kurz, który zebrał odkurzacz, został wyrzucony z pojemnika.

W instrukcji obsługi jest mowa, że w zestawie powinien być zastępczy filtr i szczotki. Pisałam do serwisu Medion. Okazało się, że jeżeli nie ma na zdjęciu tych akcesoriów, to jest to błąd w instrukcji. Jedyne co mogę zrobić to we własnym zakresie dokupić.

Odkurzacz wyposażony jest w baterię 2200mAh, pojemnik na kurz 0,3l i bazę do ładowania. Urządzenie ma czujnik tzw wirtualnej ściany. Dodatkowo samodzielnie wraca do bazy, można go zaprogramować wtedy będzie sprzątał gdy nie ma nas w domu. Czas pracy odkurzacza, wynosi do 80 minut, a ładowanie trwa mniej więcej 3,5 godziny.

Samo czyszczenie odkurzacza jest naprawdę proste. Wystarczy nacisnąć klapkę na górze odkurzacza i wyjąć pojemnik, wyczyścić, a później po prostu włożyć.

Czy jestem zadowolona z zakupu?

Za taką cenę, a odkurzacz kosztuje około 400zł – tak, ale też i nie zaraz napiszę dlaczego.
Odkurzacz jeździ bez ładu i składu. Naprawdę. Czasami za nim nie nadążam. Nie wiem czy on jest jakoś zaprogramowany ale mam wrażenie, że jeżeli dom jest duży, to urządzenie trochę się gubi.

Jeżeli chcę aby odkurzył konkretne pomieszczenie zamykam po prostu drzwi. Ale na przykład w sypialni jak już wjedzie pod łóżko, może tam całe 80 minut sprzątać. Czasami gdy jeździ po całym domu, w ogóle nie wjeżdża do sypialni albo kotłowni. Za to w salonie jest kilka razy.

Super sprawą jest, że odkurzacz sprząta różne powierzchnie. Bez problemu wjedzie na dywan ale chodniczki, takie ruchome na przykład w łazience, są już dla niego przeszkodą.
Jeżeli chcemy go zaprogramować na godziny, w których nie ma nas w domu, warto posprzątać mu wszystkie przeszkody. Mogą nim być na przykład stojak na pranie czy rzeczy, na których może się zawiesić. Jest to ważne aby po powrocie do domu nie znaleźć go gdzieś, w coś zaplątanego.

Dziwne są też jego powroty do bazy. Myślałam, że baza wysyła mu jakiś sygnał, ale on jej szuka po omacku i czasami to trwa wieki!

Ponarzekałam, a teraz pozytywy. Robot naprawdę sprząta. Nie wiem skąd on wyciąga ten kurz ale kiedyś sama poodkurzałam i starłam podłogi, a później zaprogramowałam go na sprzątanie. Cały pojemnik kurzu wynalazł, nie wiem gdzie. Ale fakt, że za każdym razem jest tego kurzu sporo sprawia, że wydane na niego pieniądze mają sens.
Mimo, że jeździ bez ładu i składu, to kurz i śmieci zbiera, a o to chodzi. Dzięki niemu, nie muszę odkurzać co dwa dni, tylko wystarczy raz w tygodniu.
Poza tym kurzu w powietrzu też jest zdecydowanie mniej gdy on przejedzie się każdego dnia po domu.

Jeżeli więc nie macie pieniędzy na droższy model, warto się zainteresować taką tańszą wersją. Przyda się szczególnie przy małych dzieciach i zwierzętach. Ja na pewno kiedyś zdecyduję się na iRobota, bo marzy mi się takie w 100% inteligentne sprzątanie:)

A jaki Wy macie stosunek do automatycznych odkurzaczy?
Jesteście na tak czy na nie?

8 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *