Kosmetyki naturalne pielęgnacja,  Recenzje kosmetyków

Naturalna woda różana Make me bio

Ostatnio staram się wybierać naturalne kosmetyki i choć jeszcze nie na wszystko naturalne się przerzuciłam to mam wrażenie, że wybieram bardziej świadomie. Naturalna woda różana to dla mnie nowość w mojej naturalnej pielęgnacji

Marka Make me bio jest mi znana i bardzo lubię ich produkty. Recenzowałam już dla Was:
Krem po oczy z witaminą D oraz Krem do twarzy Featherlight który był dla mnie lekko za tłusty.
Wiedziałam, że to nie jedyne produkty po które sięgnę i mam już z tej firmy krem, który jest dla mnie idealny i myślę, że w najbliższym czasie na pewno napiszę jego recenzję. Zważywszy na to, że zużyłam go już pół słoiczka to myślę, ze to idealna pora.

Wodę różaną wybrałam razem z zestawem kosmetyków, bo pewnie nigdy bym się sama na nią nie zdecydowała. Że była w zestawie z innymi kosmetykami, które bardzo chciałam przetestować to się trafiła.

W opakowaniu mamy 100ml co wydaje się bardzo małą ilością, przynajmniej dla mnie się wydawało ale zupełnie niepotrzebnie, bo produkt jest naprawdę wydajny. No i sama forma atomizera jest świetna. Nie trzeba zużywać żadnych wacików, wystarczy spryskać nią skórę.

 

Jakie są moje wrażenia z używania wody różanej?

Pewnie zastanawiacie się jakie właściwości ma woda różana?
Przede wszystkim tonizuje, odświeża i odżywia skórę. Codzienna pielęgnacja twarzy wodą różaną, przywraca skórze blask oraz dba o jej odpowiednią elastyczność.

Używając tej mgiełki widzę u siebie przede wszystkim nawilżenie ale także delikatne rozpromienienie cery. Skóra wygląda dużo lepiej i nie jest taka poszarzała.
Mimo, że widzę różnicę gdy używam tej wody, to nie wrócę do niej ponownie, ze względu na zapach.
Kto nie lubi zapachu różanego, z tą wodą także się nie polubi. I to jest dla mnie jej jedyny minus.
Cała reszta to same zalety.

Jeśli więc potrzebujecie naturalnego rozświetlenia i nie przeszkadza Wam zapach róży, to ta woda będzie dla Was idealna.
Ja swoją wodę różaną mam stąd: Make me bio. Woda różana

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *